wtorek, 10 lutego 2015

Kto poklei?


Się trochę przeciągnęło, ale tak to w życiu bywa.Zrobiłam, obfociłam, a już uklecić posta nie miałam kiedy.Ale pewnie sami już wiecie jak zrobić własnoręcznie takie lustro , a dla tych którzy czekali na instrukcję , bardzo proszę;-)
Potrzebujemy dużo, ok.200 patyczków do szaszłyków.Te akurat maja jakieś 25 cm, ale poluję na takie 40 cm.
Talerzyk do odrysowania koła z tektury, kleju na ciepło z pistoletem, lusterka( ja kupiłam parę sztuk dwustronnych na alledrogo po jakieś 4.20 zł)

Ztektury wycinamy koło, a na nim rozrysowujemy sobie taki torcik.

Pierwszy patyczek naklejam bez odłamywania, następny skracam o jakieś 3 cm, kolejny o 6 cm, 9 cm i ostatni o 12 cm.Wszystko robię na to na co chłop w szpitalu umarł, czyli 'na oko';-)

Trzeba pamiętać , by patyczki na kole przyklejać jak najbliżej poprzedniego.

Ten podział na torcik, to tak tylko orientacyjnie u mnie.Nie przejmujcie się, jak wyjdziecie po za linię.Najważniejsze by zeszło się przy ostatniej piątce patyczków.

Teraz zróbcie sobie przerwę na ...papieroska;-P

I... ta dam!

Teraz usuwamy dzieci z pola rażenia, odstawiamy herbatkę z prądem na bok i UWAGA! -NIE PALIMY. Pryskamy farbą w sprayu na dowolny kolor.Tylko dokładnie;-)

Czekamy az wyschnie, najlepiej do jutra.

I naklejamy co tylko dusza zapragnie.Ja lustro do tektury przyklejam za pomocą kleju do listew podłogowych, ale pewnie jakikolwiek klej da radę.A zapomniałabym , przed przyklejeniem lustra, robimy prowizoryczny zaczep.Dwie dziurki przez które przekładamy drucik, linkę lub coś innego. Końce związujemy ze sobą .

2 komentarze: